27.11.2009.
 
Start
 
 
Menu główne
Start
wszystko o
Twórczość
Postacie
Wraki
Linki
Napisz do nas
Mapa strony

 
 
Clive Cussler w Polsce (2000)

"Kiedy Cussler podpisuje książki - a znany jest z pięknych osobistych dedykacji - ustawiają się kilometrowe kolejki fanów w wieku od 12 do 82 lat..."

New York Times

 

Image 

Cussler w Polsce (niestety rok 2000)Frown:

15 września o godz. 16-tej w Krakowie w księgarni MATRAS (Rynek Główny 23)

16 września o godz. 14-tej na Targach Książki w Warszawie

17 września o godz. 15-tej w EMPIK-u Megastore (Nowy Świat 15/17)

 


 

Wywiad z Clive Cusslerem

ukazał się w serwisie PAP

Zamieszczam dzięki uprzejmości mojego serdecznego przyjaciela

Wersja spakowana ZIP-em (5 kb)

 

13.09.2000 r. Warszawa (PAP)
"Mam chyba dlatego tylu czytelników, bo ludzie kochają przygodę" - mówi w wywiadzie dla PAP autor światowych bestsellerów z gatunku powieści sensacyjno-przygodowych Clive Cussler, który od środy przebywa w Polsce.

PAP: Jak nurek i odkrywca został pisarzem?

Cussler: Pracowałem w branży reklamowej, późno przychodziłem do domu. Kiedy moja żona dostała pracę w policji i również nie przychodziła do domu wieczorami, a ja już położyłem dzieci spać i byłem sam, pomyślałem, że warto by coś jeszcze zrobić. Zdecydowałem się na pisanie książek. W literaturze znajdowałem już wszystkie rodzaje fabuł i bohaterów - zastanawiałem się więc, co mogę wymyślić nowego.

PAP: Pana książki ukazują się w ogromnych nakładach, mają rzesze czytelników na całym świecie. Co ludzi przyciąga do Pana powieści?

Cussler: Zadziwia mnie, że mam tylu czytelników a moje książki zostały przetłumaczone na ponad 40 języków. Myślę, że to dlatego, że ludzie kochają przygodę. W moich książkach jest intryga, tajemnica, technologiczny thriller i terroryzm. Główny bohater - Dirk Pitt - to mężczyzna w starym stylu, który ratuje kobiety. Moje książki czytają ludzie od 9 do 90 roku życia. W przypadku "Wydobyć Titanica" - dzieci po lekturze zainteresowały się losami tego statku - to miłe. Patrząc na siebie mogę powiedzieć, że daję ludziom rozrywkę. W mojej pracy chodzi o to, by ludzie ludzie, którzy przeczytają książkę nie żałowali wydanych na nią pieniędzy.

PAP: Jest Pan nurkiem, odkrywcą zatopionych statków, prowadzi Pan bardzo podobne życie jak Pana bohater. Jak daleko sięga podobieństwo?

Cussler: Wymyślając Dirka Pitta dałem mu swój wzrost i swoją wagę. Jednak w miarę upływu lat ja robię się coraz niższy i grubszy i bardziej niż on się zestarzałem. Poza tym, Pitt zdecydowanie lepiej radzi sobie z kobietami niż ja. Uważam, że jest raczej przeciętny w porównaniu z bohaterami Conana Doyle'a czy Jamesem Bondem. Czasami jednak przewyższam mojego bohatera - ja mam 80 zabytkowych samochodów, on zaledwie 50. Choć on ma samolot i pociąg...

PAP: W swoich powieściach występuje też sam autor - Clive Cussler...

Cussler: Wiąże się to z pewnym zdarzeniem - kiedyś na torze wyścigowym ktoś przedstawił mi się jako Dirk Pitt. Ja też mu się przedstawiłem, a w książce odwróciłem sytuację, że to Dirk Pitt poznaje Clive Cusslera.

PAP: Czy pisząc książki, korzysta Pan z porad ekspertów i naukowców?

Cussler: Książki raczej piszę sam. Jedynie czasami, przy bardzo szczegółowych kwestiach zasięgam rad specjalistów np. od akustyki podwodnej. To, co się dzieje w moich książkach i to co przeżywa główny bohater, to sytuacje ekstremalne, ale zawsze na granicy prawdopodobieństwa.

PAP: Jest Pan po raz pierwszy w Polsce. Czy widzi Pan tutaj pole działań dla swojego bohatera?

Cussler: Wszystko możliwe. Wszędzie toną statki, wszędzie giną skarby. W Polsce są wraki na Bałtyku, szukać tu można Bursztynowej Komnaty. Wszędzie można znaleźć tajemnice do rozwikłania - zarówno na morzu jak i w górach, nigdy więc nie wiadomo...

PAP: Czy Pitt się w końcu ożeni?

Cussler: Nie sądzę. Po śmierci jego wielkiej miłości - Summer, Pitt związał się z pewną kobietą, ale stosunki między nimi przypominają miłość między bratem i siostrą. Od powstania pierwszej książki Pitt zestarzał się, ma w tej chwili 55 lat. Może więc jego dzieło powinny kontynuować jego dzieci. Muszę o tym pomyśleć.

PAP

A oto czego dowiedział się mój przyjaciel już po wywiadzie:

Al jest postacią autentyczną. Ale to wszystko co z nim łączy książkowego Ala to to, że znajomy Cusslera tak się nazywa. Reszta to wymysł Cusslera.
Co do NUMA: Cussler nie spodziewa się, żeby jego NUMA faktyczna (nie książkowa) była kiedykolwiek tak potężną agencją jak ta w książce.
To co zawsze podkreśla o badaniach: poszukiwania zatopionych statków są rzeczą cholernie nudną, pływa się tam i z powrotem, często przy tym dostając szału.
Aha, nowa książka może pojawić się już pod koniec roku (w USA, a u nas za rok :( )

Wywiad z Clive Cusslerem

ukazał się w Rzeczypospolitej

RZ: Jest pan płetwonurkiem, uczestniczył pan w wielu wyprawach podwodnych, m.in. odnalazł pan i wydobył z morskich głębin wrak podwodnego okrętu CSS "Hunley". W powieści "Wir Pacyfiku" opisuje pan ekspedycję nurków do wraku zatopionego podwodnego okrętu atomowego. Z pewnością śledził pan doniesienia o akcji ratunkowej "Kurska". Czy była szansa ocalenia załogi statku?

Cussler: Czytałem analizy amerykańskie, angielskie i norweskie - wynika z nich, że "Kursk" zatonął w wyniku wybuchu paliwa, a następnie głowicy torpedy. Jest niemal pewne, że wszyscy członkowie załogi zginęli w ciągu kilku minut. Nie zmienia to faktu, że Rosjanie spaprali robotę. Dziwi mnie, że nie mogli ustawić dzwonu nurkowego w odpowiedniej pozycji, bo to nie jest bardzo skomplikowane. Jeśli nie dysponowali odpowiednim sprzętem - powinni byli od razu poprosić o pomoc norweskie czy brytyjskie ekipy ratunkowe.

RZ: Czy wyciągnięcie na powierzchnię zatopionego okrętu podwodnego jest bardzo skomplikowane?

Cussler: Jest skomplikowane, ale przy obecnej technologii nie jest niemożliwe, zwłaszcza że "Kursk" spoczywa dosyć płytko. Tak się składa, że wraz z moimi współpracownikami tydzień przed zatonięciem rosyjskiego okrętu wyciągnęliśmy inny okręt. Nasz pochodził wprawdzie z XIX wieku, ale wydobywanie starych wraków jest bardziej skomplikowane, gdyż po tylu latach kontakt z powietrzem szybko może je uszkodzić. Teraz piszę książkę o historii zatonięcia okrętu wycieczkowego.

RZ: Należy pan do najlepiej zarabiających pisarzy na świecie, jednak pański styl życia znacznie odbiega od tego, co słyszymy o zwyczajach Stephena Kinga czy Johna Grishama. King pisze dwie powieści rocznie i nie opuszcza swego wiktoriańskiego domu. Nie spotyka się z czytelnikami, nie podróżuje. Pan objechał cały świat uczestnicząc w ekspedycjach naukowych.

Cussler: Prawdopodobnie nie traktuję mojego pisarstwa tak serio jak Stephen King. Kiedy kończę książkę, mam wrażenie, jakbym uciekł z więzienia. Czułbym się ubogi bez swoich pasji - bez mojej kolekcji samochodów czy bez poszukiwań zatopionych wraków. Lubię pisać, ale to nie jest całe moje życie.

RZ: Dirk Pitt, bohater 15 pańskich powieści, jest jak pan kolekcjonerem starych samochodów, nurkiem, ma pański wzrost i pański kolor oczu. Jak bardzo utożsamia się pan ze swoim bohaterem?

Cussler: Dirk Pitt robi rzeczy, które chciałbym robić. Lepiej radzi sobie z kobietami niż ja. Ma 44 lata, ja mam 69 i uważam, że to niesprawiedliwe.

RZ: Ile przeżył pan niebezpiecznych przygód?

Cussler: Nie są one tak niebezpieczne, jak te, które opisuję w powieściach. Najczęściej spędzam czas przy aparaturze elektronicznej. Aby trafić na wrak okrętu CSS "Hunley", zbadałem magnetometrem odcinek dna na przestrzeni 3600 kilometrów. To żmudna praca, przygoda trafia się rzadko.

RZ: Rzadko? Nurkowanie w podmorskich głębinach i odkrywanie wraków, a podobno odnalazł pan ponad 60 zatopionych okrętów, to niecodzienne przeżycia.

Cussler: Może i niecodzienne, ale nie są to wielkie wyzwania. A praca pod wodą jest wyjątkowo nieprzyjemna. Trzeba rozkopywać muł, radzić sobie z silnymi prądami, marznąć. To nie jest zabawne.

RZ: Ale ekscytujące... Założył pan stowarzyszenie NUMA, które prowadzi podwodne badania i sam je pan finansuje.

Cussler: To prawda. Przeznaczam na to honoraria zarobione na pisaniu książek. Ludzie, nie wyłączając mojej żony, uważają, że jestem lekko stuknięty. Uczestniczyłem w wielu wyprawach, a nigdy nie szukałem skarbów. Wszystko co znajduję, przekazuję do muzeum.

RZ: Które ze swoich przygód uważa pan za najbardziej szalone?

Cussler: Może skoki na banjee? Z dziwnych rzeczy, które robiłem, mogę wymienić jazdę rowerem po pustyni i Górach Skalistych czy udział w dragrace.

RZ: Co to jest dragrace?

Cussler: Nie słyszał pan o dragsterach? To takie długie samochody, które z przodu mają kółka jak w rowerze, a z tyłu ogromne jak w traktorze. Na przestrzeni kilkuset metrów rozwijają ogromną prędkość, a wyhamowują je spadochrony.

RZ: Czy jest coś, czego pan się boi?

Cussler: Hm... Nic mi nie przychodzi do głowy.

RZ: Dirk Pitt to postać filmowa, mógłby konkurować z Jamesem Bondem czy Indianą Jonesem. Dlaczego nie godzi się pan na ekranizacje swoich powieści?

Cussler: Właśnie się zgodziłem! Dwa miesiące temu sprzedałem prawa do ekranizacji powieści "Sahara". Wcześniej dostałem do zatwierdzenia scenariusz i obsadę. Zdjęcia rozpoczną się latem przyszłego roku. Uprzedzając pytanie powiem, że jeszcze się nie zdecydowałem, kto zagra rolę Dirka Pitta.

RZ: A dlaczego wcześniej pan odmawiał? Podobno w 1987 roku odrzucił pan ofertę sprzedaży praw do Hollywood za 10 mln dolarów?

Cussler: Dlaczego? Bo tak spaprano ekranizację mojej książki "Wydobyć Titanica", że uprzedziłem się na wiele lat do Hollywood.

RZ: Skąd pomysł, żeby przyjechać do Polski?

Cussler: Znam w Stanach wielu Polaków, chciałem zobaczyć, jak wygląda ich ojczyzna. Myślę, że za mało promujecie turystykę.

Rozmawiał: Łukasz Gołębiewski

CLIVE CUSSLER - pisarz amerykański, autor 17 powieści, które na całym świecie rozeszły się w nakładzie ponad 100 mln egzemplarzy. Należy do grupy najlepiej zarabiających pisarzy. Za ostatnie dwie powieści otrzymał zaliczkę 14 mln USD. Kolekcjonuje stare samochody - ma ponad 90 modeli.

W Polsce ukazały się wszystkie powieści Cusslera, a ich wydawcą jest Amber. Ich łączny nakład to ok. 500 tys. egzemplarzy. Najnowsza powieść "Atlantyda odnaleziona" w dwa tygodnie po polskim wydaniu osiągnęła sprzedaż 27 tys. egz.

 

Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Powered by AkoComment 2.0 PL++
Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

 
 
 

Nie lubimy spamu


AntySpam - nie lubimy spamu, spam nie lubi nas!





Walcz ze spamem! Kliknij tutaj!


Logowanie





Nie pamiętam hasła
   
 

.:: (C) 2009 - Clive Cussler::.

Wydanie polskie: Copyright (C) 2005 Polskie Centrum Joomla!
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem udostępnianym na warunkach licencji GNU/GPL.


Gry Online - Projekt budynków mieszkalnych - transport osób warszawa - Bilety lotnicze - Rihanna Plotki